Najgorsze kierunki

Nie oceniamy jakości kształcenia, jednak postanowiliśmy przyjrzeć się kierunkom studiów, które produkują bezrobotnych. Oczywiście decyzja należy zawsze do kandydatów na studia niemniej warto wiedzieć, po których studiach łatwo nie znajdziecie pracy

Pracodawcy od lat wyznaczają zapotrzebowanie na konkretne zawody! Pomimo to wielu kandydatów ceniąc swoje własne zainteresowania wybiera studia, która na dzień dobry gwarantują im długi okres stagnacji pomiędzy ukończeniem szkoły, a znalezieniem pracy.

Najgorsze kierunki studiów

Filologia klasyczna – klasycznie i filozoficznie z łopatą w ręku

To nauka, która zajmuje się badaniem starożytnej greki i łaciny – języków martwych. Patrząc w przyszłość zadajemy sobie jedno zasadnicze pytanie: ilu badaczy martwych języków jest w Polsce i na świecie potrzebnych? Wybór tego kierunku studiów jest uzasadniony jeśli całkowicie jesteśmy przekonani o tym, że nasza praca zawodowa to po części praca naukowa.

Politologia – politykiem chcę zostać

Jak da się zauważyć patrząc na polski parlament politologia nie zawsze jest niezbędna do uprawiania polityki. Oczywiście Sejm czy Senat nie jest wyznacznikiem jakości (i całkiem słusznie) jednak przede wszystkim dowodem na to, że wykształcenie średnie w połączeniu z propagandą gwarantuje większy sukces aniżeli solidne wykształcenie wyższe. Polityk przecież i tak otacza się się grupą ekspertów i to grupa ekspertów myśli za niego, a więc wykształcenie jest mu całkowicie zbędne. Jaskółki donoszą, że na jedną ofertę pracy dla politologa jest tylko 581 chętnych (czyt. bezrobotnych). Warto? Statystycznie nie!

Europeistyka – UE zawsze może się jeszcze bardziej rozrosnąć

Jak wielu speców od Europy może być potrzebnych w siedzibach UE? Fakt, armia urzędników jest ogromna, ale czy naprawdę aż tak wielu z nich jeszcze potrzeba? Znajomość struktur, w których przyszło nam żyć jest niezmiernie ważna. Nie można przecież wykazywać się ignorancją będąc częścią Europy. Studia są pozbawione perspektyw podobnie jak wymienione poprzednio. Z tą różnicą, że są na europejskim poziomie.

Filmoznawstwo – bedem krytykiem

Całkiem niedawno TVN realizując skrupulatnie zaplanowaną akcję buzzową upublicznił materiał o polskich blogerach i blogerkach modowych. kontekst płynący z tego materiału pozwala uznać, ze nawet najmniej atrakcyjny zawodowo kierunek studiów wypełniłby pustkę w głowach reprezentantów wirtualnego świata blogowego. Zdecydowanie im można by polecić kierunek historia. Być może niebawem kolejna bądź ta sama telewizja obnaży nijakość grupy społecznej krytyków filmowych czy filmoznawców. Tak czy siak chcąc pokazać ich świat zapuka do drzwi urzędów pracy, w których większość z nich szuka na siebie pomysłu.

Zarządzanie – Polak potrafi

To jeden z ulubionych kierunków. Zarządzać mógłby każdy Polak. Przecież większość z nas doskonale wie jak wyprowadzić nas kraj z kryzysu i jak zrobić porządek w Sejmie. Bez zbędnej zwłoki doskonale wiemy jak poprawić prace pani w hipermarkecie, sekretarki w biurze i telefonisty w call center ulubionego dostawcy usług. Polacy znają się na ekonomii, medycynie (to przede wszystkim) i rządzeniu. Niespełnione ambicje bardzo wielu ludzi powodują, że mamy w naszym oto pięknym kraju miliony ekspertów. Gdzie zatem podziewają się tak liczni absolwenci kierunku zarządzanie, którzy faktycznie mogą wykorzystać wiedzę i potencjał?

Morał wrednej bajki

Niezależnie od zainteresowań każdy młody człowiek powinien trzy razy przemyśleć decyzję o studiach, o wyborze kierunku studiów i uczelni. Przecież to jedna z ważniejszych decyzji, która decyduje o przyszłości zawodowej, o pieniądzach, o jakości życia, poziomie stresu i frustracji. Nie można oderwać się od rzeczywistości ekonomicznej w kraju i na świecie i zdecydować się na realizowanie wyłącznie ambicji. Idealnym rozwiązaniem wydaje się połączenie

pasji, zainteresowań i studiów. To rozwiązanie sprawdza się tylko wtedy gdy dodatkowo odniesiemy je do realiów rynku i zapotrzebowania na pracowników. Tak zaplanowane studia to sukces, który pozwala pozostać poza grupą malkontentów, którzy kupując dyplom (tak płacąc za studia i mając w d… naukę) płaczą, że nie mogą znaleźć pracy. Poziom specjalizacji na całym świecie rośnie, a to powoduje coraz większe zapotrzebowanie na wysoko wyspecjalizowanych pracowników. Odpowiedni wysiłek, zaangażowanie i pomysł na siebie są sposobem na sukces, czego wszystkim czytelnikom serdecznie życzę.

Dominik Skorbiel, www.kierunkistudiów.edu.pl, 18 listopada 2013 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 + seven =

*